Jedzenie

BAL

Miniony tydzień należał do tych dość zabieganych i z utęsknieniem wszyscy czekaliśmy na piątek. Chociaż mogłoby się wydawać, że na urlopie macierzyńskim dzień tygodnia przestaje mieć znaczenie, to jednak wciąż współdzielimy to oczekiwanie, nie mogąc się doczekać aby spędzać więcej czasu całą rodziną.

www: BAL

A ponieważ środa to ten dzień, kiedy jest już “z górki”, nic tak nie poprawia tygodnia jak zorganizowanie sobie małego piątku właśnie w środę. Z tej okazji wybraliśmy się na krótki relaks i kolację do BALu.

Wśród fabrycznych budynków, w tym dość industrialnym charakterze Zabłocia znajduje się BAL – przestrzeń, restauracja, lunch’ownia, kawiarnia. BAL to miejsce, które trudno określić jednym słowem. Surowe wnętrze pełne betonu, z ogromnymi metalowymi oknami i dużymi drewnianymi stołami skrywa dobrą, przytulną atmosferę, którą tworzy obsługa i która udziela się gościom. Czy takie miejsce może więc być odpowiednie dla Mam? Uważam, że jak najbardziej tak!

Zacznijmy od mojej ulubionej części, czyli jedzenia. Bardzo smaczne, ciekawe menu. Elastyczne, więc każdy znajdzie coś dla siebie a i obsługa pomaga pokombinować ze składnikami tak, żeby zarówno w ciąży zjeść zdrowo jak i nakarmić nawet najbardziej wybredne Brzdące.

My skusiliśmy się na tosty z emmentalerem, pikantnym włoskim salami, czerwoną cebulą i tymiankiem z dodatkiem słodkiej musztardy oraz bajgiel z hummusem, pieczonymi warzywami i oliwą. Bardzo smaczne, ciepłe i zdrowe jedzenie.

Bajgiel z hummusem
Bajgiel z hummusem
Tosty z emmentalerem

W menu znajdziemy kanapki, bajgle i tosty. Warto tu wspomnieć, że składniki są też wysokiej jakości, bo chleby wypieka Pochlebstwo, a pastrami dostarcza Pastrami Deli. Oprócz tego w BALowym menu jest oferta śniadaniowa, weekendowy zestaw brunchowy, lunche, tarty, makarony i sałatki oraz pasty (hummus i muhammara) z pumperniklem. Dla każdego coś pysznego, posiłki mięsne, wegetariańskie, wegańskie oraz beglutenowe. Do tego kawy, herbaty i boskie desery! Jako dodatek do kawy, zdecydowaliśmy się na domową szarlotkę oraz ciasto czekoladowe z masłem orzechowym.

Szarlotka i ciasto czekoladowe z masłem orzechowym

Duży plus za kącik zabaw dla dzieci – na końcu sali wydzielone miejsce to zabawki oraz materiałowy namiot tipi. Goście całego lokalu mogą skorzystać także z kilku gier planszowych ustawionych na parapecie, które stanowią także dodatkową okazję do zabawy z dziećmi. Kolejnym plusem jest koedukacyjna toaleta, dzięki której każdy może przewinąć Malucha, jednak pojawił się minus, który szczególnie mi zapadł w pamięci – przewijak stojący na podłodze pod umywalką. Niestety przy jesienno-zimowej aurze, deszczach i śniegu jest to nienajlepsza powierzchnia do przechowywania czystego przweijaka, na którym kładziemy dzieci.

Warto podkreślić, że lokal jest jednym, dużym pomieszczeniem, co pozwala widzieć bawiące się w kąciku dla dzieci Szkraby, nadal siedząc przy stoliku i delektować się pachnącą kawą. Jednocześnie ustawienie stolików jest na tyle sprytne, że spokojnie można wygodnie nakarmić niemowlę, jest dużo miejsca, aby wszędzie wjechać wózkiem, a pomimo betonu w BALu nie jest zimno.

Latem BAL oferuje także przestrzeń przed lokalem, wyłożoną sztuczną trawą, pełną leżaków i ogrodowych lampek, tworzących scenerię jak z rodzinnego, popołudniowego spotkania w ogrodzie. Pełen relaks!

Podsumowując, uważam, że przestrzeń jaką jest BAL jest bardzo fajną propozycją do spędzania czasu latem i zimą, zarówno oczekując na dziecko, jak i całą rodziną, niezależnie od wieku Brzdąca. Gorąco polecam!

Jak tam trafić:

[mappress mapid=”14″]




Bądź na bieżąco lub podziel się tym wpisem:
error

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *